ROK
2012
Tennessee, miejsce niemal
idealne do życia. Ciepłe zimy i gorące lata sprawiają, że ludzie
bardzo chętnie osiedlają się w tych rejonach prowadząc własne
wiejskie gospodarstwa. Ludziom nie przeszkadza nawet brak dostępu do
oceanu, przecież przez ich piękny stan przepływa Missisipi, jedna
z największych rzek w całych Stanach Zjednoczonych. Dlatego usiądź
wygodnie na swoim bujanym krześle postawionym na werandzie, zamknij
oczy i... zrelaksuj się. Bo możesz to zrobić, żaden problem nie
zaprząta twojej głowy, jest pięknie. Przynajmniej dopóki na
horyzoncie nie zjawili się obcy, nie wyglądali na stereotypowych
mieszkańców żadnego stanu, na Indian również nie. Może to
europejczycy, przeszło ci przez myśl. Tylko co robiliby by
tutaj europejczycy? Szczególnie w tak dużej i zwartej grupie? Jedni
z nich mieli ciemną karnację oraz ciemne oczy, których źrenice
wyglądały niczym płomienie. Ci drudzy diametralnie się od nich
różnili, byli bladzi, a ich skóra była zimna w dotyku. Patrzyłeś
na nich nieprzychylnie, otwarcie drwiłeś z ich odmienności... A
potem twoje gospodarstwo stanęło w płomieniach mimo tego, iż na
dworze lało jak z cebra, a w okolicy nie stwierdzono żadnego
pojawienia się piromanów. Policja nie znalazła żadnych dowodów
wskazujących na podpalenie, wszystko wyglądało jakby ogień
wzniecił się zupełnie sam. Przestałeś śmiać się z
nieznajomych, a ci ciemniejsi patrzyli na ciebie kpiąco. Bałeś się
ich, wszyscy zaczęli się ich bać. Policja zaczęła słać prośby
o pomoc do rządu nadal święcie przekonana, że mają jedynie do
czynienia z grupką degeneratów. Waszyngton szybko zareagował,
dostawali tysiące podobnych powiadomień od przeszło miesiąca.
Floryda, Kalifornia, Arizona, wszędzie działo się to samo.
Początkowo olali sprawę uznając wszystko za dziwne wymysły ludzi,
jednak zgłoszenia były do siebie łudząco podobne... Zaczęli
badać sprawę w tajemnicy. Nie zadowoliło to jednak detektywa
Olivera Loudshota, który nie rozumiał braku reakcji z ich strony.
Postanowił zająć się tym na własną rękę dochodząc
ostatecznie do przerażających wniosków, że to może mieć związek
z przybyszami. Przy pomocy federalnych odnalazł ciało należące do
jednego z „obcokrajowców”, którego sekcja i zbadanie okazało
się punktem zwrotnym w ich śledztwie. Patomorfolodzy odkryli, iż
substancja wypełniająca żyły istoty w kontakcie z materiałami
reaguje niczym ogień. Obecni na sali wpadli w osłupienie, a
zaalarmowany prezydent poinformował ludzi o potencjalnym
niebezpieczeństwie. Wywołało to jednak jeszcze większą panikę.
Meteorolodzy z przerażeniem patrzyli na nieprzerwanie padający
deszcz oraz na podnoszące się wody oceanów. Miami zostało zalane,
a woda nadal nie ustępowała. Ludzie uciekający na północ
wiedzieli, że ich kraj schyla się ku upadkowi. Kilka tygodni
później z mapy świata zniknęły wszystkie kontynenty prócz
Europy, która przestała nosić takie miano.
ROK
2013
Era Nowego
Początku. Na Ziemi zaczęły panować wyłącznie istoty nadludzkie,
inaczej Ludzie Żywiołów. Stworzyli swój własny świat, który
nazwali „Wyspą Lohgane”. Podzielono ją na cztery królestwa:
Ignis Regnum, Blua Regno, Voce Terra i Spiraculum. W każdym
królestwie panują rządy Arystokracji, której przedstawiciele są
najpotężniejszymi ze wszystkich istot. Ale... czy warto się jej
bać? Dają nam ku temu powody? Od czasu kiedy ich poddani - Ludzie
Żywiołów - zniszczyli panujący świat władający zmienili się.
Każdy jest łagodny wyłącznie dla siebie. Aczkolwiek zdarzają się
wyjątki. Jedno jest jednak pewne - każde królestwo tworzy nową
historię tego świata.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz